...
Wróć

Konsulting marketingowy dla e-commerce: kiedy się opłaca

Audyt konta reklamowego kosztuje u nas 1 947 zł netto i trwa 48 godzin. Pełna obsługa e-commerce zaczyna się od 6 000 zł miesięcznie. Zanim wybierzesz którąkolwiek z tych dróg, odpowiedz sobie na jedno pytanie: czy Twój sklep potrzebuje teraz kogoś, kto powie co robić, czy kogoś, kto to zrobi?

Konsulting marketingowy brzmi bezpiecznie. Mniejszy koszt, brak abonamentu, brak przekazywania dostępów do kont. Dla części sklepów to najlepiej wydane pieniądze w roku. Dla części to raport, który przeleży trzy miesiące w folderze i nic z niego nie wyniknie. Poniżej rozkładam obie sytuacje na części, żebyś wiedział, po której stronie stoisz.

Konsulting a pełna obsługa marketingowa

Różnica nie leży w wiedzy. Dobry konsultant i dobra agencja wiedzą to samo o strukturze kampanii, feedzie produktowym i pomiarze konwersji. Różnica leży w tym, kto siada do panelu w poniedziałek rano.

Konsulting kończy się rekomendacją. Dostajesz diagnozę, priorytety i plan. Wykonanie zostaje po Twojej stronie: Twój zespół, Twój freelancer albo Twoja obecna agencja.

Pełna obsługa kończy się wynikiem. Ktoś przejmuje kampanie, zarządza budżetem reklamowym, raportuje liczby i ponosi konsekwencje, kiedy zwrot spada. Dostajesz mniej wyboru w codziennych decyzjach i więcej czasu dla siebie.

Jest jeszcze trzeci wariant, który u nas nazywa się zewnętrznym konsultantem marketingowym. Ktoś z zewnątrz układa strategię i pilnuje wykonawców, których już masz, zamiast ich wymieniać. W tym modelu pracujemy maksymalnie z trzema sklepami naraz, bo przy większej liczbie przestaje to być pracą strategiczną, a staje się obsługą skrzynki mailowej.

W praktyce płacisz za dwie różne rzeczy. W konsultingu kupujesz czas i doświadczenie kogoś, kto ten problem widział wcześniej u kilkunastu innych sklepów. W pełnej obsłudze kupujesz zdjęcie sobie z głowy całego procesu razem z odpowiedzialnością za jego wynik. Sklepy mylą te modele najczęściej wtedy, kiedy szukają tańszej wersji obsługi i trafiają na konsulting, bo faktura jest niższa. Faktura jest niższa dlatego, że zakres jest inny, a nie dlatego, że ktoś zrobi to samo za mniej.

Kiedy konsulting marketingowy się opłaca

Cztery sytuacje, w których doradztwo daje więcej niż abonament.

  • Masz zespół, nie masz kierunku. W sklepie siedzi specjalista albo dwóch, kampanie chodzą, reklamy się wyświetlają, ale nikt nie decyduje, co jest priorytetem na kwartał. Wykonanie jest, brakuje rozstrzygnięć. To dokładnie ten problem, który rozwiązuje konsultant.
  • Zmieniasz agencję i nie chcesz powtórzyć błędu. Jeżeli poprzednia współpraca skończyła się rozczarowaniem, najpierw ustal, co poszło nie tak. Inaczej wybierzesz kolejnego wykonawcę pod tę samą, niesprawdzoną hipotezę, i za pół roku będziesz w tym samym miejscu.
  • Wchodzisz na nowy kanał albo nowy rynek. Jednorazowa decyzja o dużych konsekwencjach. Kilka godzin z kimś, kto przechodził to wcześniej, kosztuje mniej niż kwartał testowania na własnym budżecie.
  • Podejrzewasz, że raporty nie mówią prawdy. Panel pokazuje zwrot, przelewy pokazują co innego. To zadanie diagnostyczne, nie wykonawcze. U nas ma osobną formę: Audyt Ratunkowy w 48 godzin, po którym dostajesz nagranie z własnego konta na ekranie, a nie prezentację o nas.

Wspólny mianownik tych czterech przypadków: masz kto wykona rekomendacje. Bez tego konsulting jest zakupem wiedzy, której nie zamienisz na sprzedaż.

Kiedy konsulting to strata pieniędzy

Trzy scenariusze, w których lepiej od razu szukać wykonawcy.

  • Nie masz kto wdroży. Plan bez rąk do pracy to koszt bez zwrotu. Jeśli po rekomendacji nikt nie usiądzie do kampanii, kupujesz dokument, nie zmianę.
  • Problem jest wykonawczy, nie strategiczny. Feed produktowy odrzuca połowę produktów, tag konwersji liczy podwójnie, kampanie nie były ruszane od sześciu tygodni. Tu nie brakuje strategii. Brakuje kogoś, kto codziennie w tym siedzi.
  • Chcesz, żeby ktoś odpowiadał za liczbę. Konsultant odpowiada za jakość rekomendacji. Za ROAS odpowiada ten, kto ma dostęp do panelu i decyduje o stawkach. Jeśli oczekujesz drugiego, a kupujesz pierwsze, spór jest kwestią czasu.

Jest też próg wielkości sklepu. Rekomendacje muszą mieć na czym pracować. W naszym modelu zaczynamy od sklepów z przychodem od 100 000 zł miesięcznie i budżetem reklamowym od 10 000 zł miesięcznie. Poniżej tych wartości dane spływają zbyt wolno, żeby wnioski były czymś więcej niż przeczuciem, a algorytmy reklamowe nie zbierają dość zdarzeń, żeby się czegokolwiek nauczyć.

Ile kosztuje konsulting w e-commerce

Rynek nie ma jednej stawki, a każdy, kto poda Ci widełki bez znajomości zakresu, zgaduje. Formaty, które spotkasz najczęściej, to rozliczenie godzinowe, jednorazowa diagnoza z raportem oraz abonament doradczy z ustaloną liczbą spotkań w miesiącu. Każdy z nich wycenia co innego, więc porównywanie samych kwot między ofertami niewiele daje.

Nasze liczby są jawne, więc podaję je jako punkt odniesienia, a nie jako średnią rynkową:

  • Audyt Ratunkowy: 1 947 zł netto, realizacja w 48 godzin od płatności, kwota odliczana w całości od pierwszego miesiąca, jeśli dojdzie do współpracy.
  • Prowadzenie Google Ads: od 2 500 zł netto miesięcznie.
  • Kompleksowy pakiet e-commerce: od 6 000 zł miesięcznie.

Porównując oferty, nie zatrzymuj się na samej opłacie. Niższa faktura przy zwrocie, który stoi w miejscu, wychodzi drożej niż wyższa faktura przy zwrocie, który rośnie. Pytanie brzmi nie „ile to kosztuje”, tylko „ile kosztuje mnie wynik”. Nasz pełny cennik z zakresem trzymamy otwarty, bez wyceny wysyłanej dopiero po prezentacji.

O co zapytać przy wycenie, kimkolwiek jest druga strona: co dokładnie dostaję na wyjściu (dokument, nagranie, cykl spotkań), kto konkretnie będzie to robił, ile trwa realizacja i co się dzieje, kiedy rekomendacje nie zadziałają. Cztery pytania, a odsiewają większość ofert, które w samym cenniku wyglądają identycznie.

Cztery pytania przed wyborem modelu

Zanim wyślesz zapytanie gdziekolwiek, odpowiedz sobie na te cztery.

  1. Kto wykona rekomendacje w przyszłym tygodniu? Imię i nazwisko, nie „zespół”. Jeśli nie potrafisz go podać, potrzebujesz wykonawcy, nie doradcy.
  2. Wiesz, gdzie leży problem, czy dopiero go szukasz? Szukanie to zadanie dla diagnozy. Naprawianie to zadanie dla obsługi. Te dwie rzeczy kupuje się osobno.
  3. Ile godzin miesięcznie realnie oddasz marketingowi? Konsulting zjada Twój czas, bo decyzje i wdrożenie zostają u Ciebie. Jeśli masz go mniej niż kilka godzin w tygodniu, model doradczy nie zadziała.
  4. Za co ma odpowiadać druga strona: za plan czy za liczbę? To pytanie rozstrzyga najwięcej i najrzadziej pada na pierwszym spotkaniu.

Model hybrydowy: konsultant plus wykonawcy

Najczęściej sprawdza się kolejność, nie wybór jednego z dwóch. Najpierw diagnoza, potem wykonanie. U nas wygląda to tak: krótka rozmowa wstępna, potem diagnoza strategiczna z planem na 90 dni, dopiero potem wdrożenie. Program trwa 90 dni, bo krócej nie da się uczciwie ocenić efektu. Po nim umowa idzie na czas nieoznaczony z 30-dniowym wypowiedzeniem, bez rocznego kontraktu.

Ten sam mechanizm działa też w drugą stronę. Jeśli masz już agencję od Google Ads, freelancera od SEO i kogoś od automatyzacji, brakuje Ci nie kolejnego wykonawcy, tylko jednej osoby, która patrzy na to razem i rozstrzyga spory między nimi. Każdy z nich raportuje coś innego i każdy ma rację we własnym panelu. Porównanie samych modeli współpracy, czyli agencja kontra freelancer kontra zespół wewnętrzny, rozpisałem osobno.

Kolejność ma znaczenie także finansowo. Diagnoza przed wdrożeniem kosztuje raz. Wdrożenie bez diagnozy kosztuje zwykle dwa razy: pierwszy raz za zbudowanie czegoś w złym kierunku, drugi za przebudowanie tego po kwartale, kiedy widać już, że kierunek był zły. Tańsze wejście potrafi więc wyjść drożej niż droższe.

3 rzeczy do zrobienia teraz

  1. Wypisz na kartce, kto konkretnie wykona rekomendacje. Pusta lista oznacza, że szukasz obsługi, nie konsultingu.
  2. Porównaj sprzedaż z panelu reklamowego ze sprzedażą z systemu zamówień za ostatni miesiąc. Rozjazd oznacza, że zaczynasz od diagnozy pomiaru, a nie od zmiany kampanii.
  3. Policz, ile godzin miesięcznie faktycznie poświęcasz na marketing. Ta liczba przesądza o wyborze modelu bardziej niż cena.
  4. Porównaj oferty po koszcie wyniku, nie po wysokości faktury.

Jeśli po tej liście dalej nie wiesz, po której stronie stoisz, to jest dokładnie ten moment na rozmowę. Umów rozmowę strategiczną: 15 minut na poznanie sytuacji, potem 30 do 45 minut diagnozy, na której wskazujemy największe wąskie gardło i wstępny plan na najbliższy kwartał. Bez opłaty i bez zobowiązania, także wtedy, kiedy okaże się, że nie jesteśmy dla Twojego sklepu właściwym wyborem.

Najczęstsze pytania o konsulting marketingowy

Czym różni się konsulting marketingowy od agencji?

Konsulting kończy się rekomendacją, agencja kończy się wykonaniem. Konsultant mówi, co zmienić i w jakiej kolejności, a wdrożenie zostaje po stronie Twojego zespołu. Agencja przejmuje kampanie, dostępy i odpowiedzialność za wynik. W praktyce oba modele bywają łączone: najpierw diagnoza, potem prowadzenie kampanii przez tę samą albo inną osobę.

Ile kosztuje konsultant marketingowy dla sklepu internetowego?

Nie ma jednej stawki rynkowej, bo zakres bywa skrajnie różny: od kilku godzin doradztwa po stały abonament ze spotkaniami co tydzień. Zamiast szukać średniej, poproś o wycenę konkretnego zakresu i zapytaj wprost, co dostajesz na wyjściu. U nas jednorazowa diagnoza konta ma jedną jawną cenę: 1 947 zł netto za Audyt Ratunkowy realizowany w 48 godzin.

Czy konsulting marketingowy ma sens przy małym budżecie?

Przy małym budżecie reklamowym dane spływają zbyt wolno, żeby rekomendacje dało się zweryfikować w rozsądnym czasie. Sklep, który wydaje kilkaset złotych miesięcznie na kampanie, zwykle więcej zyska na poprawie samej oferty i strony niż na doradztwie strategicznym. Doradztwo zaczyna się zwracać wtedy, kiedy budżet reklamowy jest na tyle duży, że kampanie zbierają dane szybciej niż raz na kwartał. Naszą współpracę zaczynamy od sklepów z przychodem od 100 000 zł miesięcznie i budżetem reklamowym od 10 000 zł.

Czy konsultant marketingowy może prowadzić kampanie Google Ads?

Może, tylko wtedy przestaje być konsultantem i staje się wykonawcą, a to inny model rozliczenia i inna odpowiedzialność. Ustal to na wejściu: czy druga strona ma doradzać przy Twoich kampaniach, czy je prowadzić i odpowiadać za zwrot. Mieszanie tych dwóch ról bez zapisania go w umowie kończy się sporem o to, kto zawinił przy słabym kwartale.


Mateusz Koperski
Mateusz Koperski
https://mkgrow.pl
Ecommerce manager i ekspert performance marketingu dla sklepów internetowych pracujący dla ponad 50 polskich firm z segmentu MŚP. Skaluję przychody oraz optymalizuję koszty pracując głęboko w strukturze Twojej firmy. Analizuję, zalecam i wskazuję plan działania.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zapisz się do newslettera

Jesteś 1 krok przed rozwinięciem swojego marketingu

Ogólny - każda strona

Jesteś 1 krok przed rozwinięciem swojego marketingu

Ogólny - każda strona
Gotowy na skalowanie Twojego sklepu?
Umów rozmowę