...
Wróć

5 błędów User Experience w e-commerce

Transkrypcja nagrania

Zapis rozmowy, 6:54. Kliknij znacznik czasu, żeby przejść do wybranego momentu.

Kiedykolwiek zgubiłeś się w labiryncie, Czułeś emocje mieszające się
z ekscytacją i frustracją. Próbowałeś znaleźć drogę do wyjścia? Co gdybym powiedział Ci, że dla wielu z
klientów niektóre właśnie sklepy internetowe są dokładnie takimi labirynt
gotowe do odkrycia tajemnic, które mogą przemienić Twój sklep internetowy w
przyjazny dla klienta przystanek. No to zaczynamy. Partnerem odcinka jest Performee. Hej, jestem Mateusz Koperski i na codzień zwiększam sprzedaż za pomocą
performance marketingu w ecommerce. Dzisiaj pokażę Ci jak uniknąć 5
najważniejszych błędów User Experience, które mogą kosztować Cię sprzedaż
i współczynnik konwersji.

Gotowy?
Ruszajmy. Błąd numer 1 to nieintuicyjny
interfejs użytkownika. To trochę jak spacer po gęstym,
nieznanym lesie bez mapy i kompasu. Sklep internetowy powinien być jak
dobrze oznakowany park czy las. Wszędzie powinno być jasne i wskazane. Jakie są dokładnie ścieżki klienta? Dlatego ważne jest, aby zrozumieć, jak
użytkownicy poruszają się po Twojej stronie i gdzie mogą napotkać
potencjalne problemy. Narzędzia takie jak heat mapy, z Hotjar czy
Clarity dają Ci możliwość prześledzenia ich ścieżki i zrozumienia, gdzie
mogą pojawiać się bariery. Analizuj, testuj, wprowadzaj
zmiany i znowu testuj. Istotne jest, aby zmiany wprowadzać na podstawie zachowań klientów, a nie
na podstawie intuicji osób z firmy.

Pamiętaj, że razem z tym narzędziem
wspiera Cię Google Analytics, w którym możesz dokładnie zobaczyć ścieżkę klienta
pod kątem technicznym. Zweryfikujesz tam parametry takie jak
współczynnik zaangażowania czy końcowo współczynnik konwersji
z danej kategorii czy produktu. Błąd numer dwa
długi czas ładowania strony. To trochę jak czekać na pociąg,
który ciągle jest opóźniony. Znany i lubiane
nasze koleje w Polsce w dobie 5G i Wi-Fi 6 każda mili sekunda zasadzie ładowania
strony to stracona szansa na sprzedaż. Jest to mocno udowodnione. Aktualnie na podstawie wyników Google Analitics właśnie jest takie narzędzia jak Google
Page Speed Insights czy Gtmetrix. Takie dwa narzędzia, które mogą Ci pozwolić zdiagnozować potencjalne problemy
z prędkością ładowania, skryptami czy zdjęciami, które są
załadowane na Twojej stronie internetowej.

Mógłbyś skorzystać również z technologii CDN takich jak CloudFlare w celu
optymalizacji ładowania strony. Zweryfikuj czy w sklepie internetowym nie
masz skryptów pozostałych po softach czy silnikach reklamowych, z
których już nie korzystacie. To bardzo częsta przyczyna
bardzo długich loading ów. W momencie kiedy kończycie współpracę z daną agencją bądź z danym silnikiem
reklamowym i tam są pozostałości śmietnika, który zostawiliście
jeszcze w skryptach. Pamiętajcie w świecie digitalowym, że
szybkość to nowa waluta, dłuższe czekanie na ładowanie strony to
jak na stacji kolejowej możemy przegapić ten najważniejszy pociąg,
chociaż wiemy jak jest. A tego byśmy na pewno nie chcieli.

Błąd numer 3 to brak responsywności. Wyobraź sobie, że Twoja strona to język. Czy mówi ona językiem Twojego klienta? Czy jest zrozumiała dla
każdego urządzenia? Narzędzia takie jak Google Mobile Friendly między innymi
mogą pomóc Ci upewnić się, że Twoja strona jest dobrze odbierana przez wszystkie
urządzenia, Ale umówmy, umówmy się, jest to robot i będzie
to umowna interpretacja. Możesz użyć wewnętrznych narzędzi, które
są zamieszczone w Google Chrome czy Microsoft Edge, które pozwalają sprawdzić,
jak wyświetla się strona na urządzeniach mobilnych i zweryfikować
sposoby wyświetlania się. Sprawdź, czy na iPhonie, Samsungu, jakkolwiek urządzeniu to
nie będzie jakiś sposób. Na każdej rozdzielczości
wyświetla się strona.

Pamiętaj też, że roboty Google bardzo mocno zwracają na ten parametr uwagę w
celu pozycjonowania Twojej strony, ale też jest to jeden z czynników
wyników jakości Google Ads. Między innymi Strona generalnie powinna
być jak trochę tłumaczysz, zawsze gotowa komunikować się efektywnie,
niezależnie od urządzenia. Błąd numer 4 Zbyt skomplikowane
Proces płatności. Wyobraź sobie, że jesteś w supermarkecie. Masz już ten swój pełen koszyk produktów,
ale jesteś przy kasie samoobsługowej i nie możesz znaleźć ikonki
potwierdzenia zakupu. Skomplikowany proces płatności w sklepie internetowym działa
dokładnie w ten sam sposób. Masz do dyspozycji Przelewy24,
PayU, TPay czy Blue Media. To tylko kilka z wielu procesorów płatności, które mogą uprościć
ten proces dla klienta.

Masz tam dzięki temu BLIK, PayPo czy raty, bo pamiętaj, aby dać klientowi
wybór jego ulubionej metody płatności. Twój klient nie powinien przechodzić przez
łamigłówkę, żeby zapłacić Ci za produkt czy końcowo mieć problem
z wyborem metody dostawy. Swój proces płatności w sklepie
internetowym powinien być prosty jak drogowskaz zawsze
prowadzić klienta do celu. Chociaż tutaj, podobnie jak w naszym świecie, nie zawsze te
drogowskazy tak prowadzą. Błąd piąty niewłaściwie
zaprojektowany koszyk zakupowy. To właśnie teraz mamy
tutaj creme de la creme. Check.
Próbować złożyć zamówienia w restauracji, ale menu jest napisane w obcym języku, a
nie sami albo trochę jak jest to czekanie na osobę już w restauracji,
która przyjmie.

Płatność, czasami bezskutecznie. PrestaShop, Shopify czy Woommerce gdzie
masz platformę open source code? Poniekąd między innymi one ułatwiają
dostosowanie koszyka zakupowego na podstawie tego, czego
oczekuje od Ciebie klient. Na podstawie tych analiz
HotJar’a czy Google Analytics. Pamiętaj, że często rozwiązania w modelu
abonamentowe, takie jak IdoSell czy Shoper, jedne z najpopularniejszych mają
ten koszyk ułożone standardowo na bazie analiz w dziesiątkach tysięcy sklepów
internetowych, które na nich pracują. Do analizy zachowań, podobnie jak wcześniej, może Ci pomóc Hot
Jar lub Google Analytics. Pamiętaj też również, że w
dokładnie tych czasach czy modelach abonamentowych
nie możesz za bardzo wpłynąć docelowo na to, aby edytować ten koszyk i
modyfikować go do własnych potrzeb.

Co powoduje, że musisz być tutaj skazany
na analizy analityków oraz UA i UX designerów, którzy zaprojektowali
taki widok na tych platformach. Wcześniej miałeś swoje własne
doświadczenia z błędami UX. Czy jest coś, co sprawia, że Twoje zakupy online zamieniają się w wyprawę
właśnie po tym mitycznym labiryncie? Zawsze jest tam miejsce na doskonalenie, a
każde doświadczenia to kolejna lekcja dla Ciebie bądź innych
oglądających nasze filmy. Dziękuję za obejrzenie tego filmu, to zobaczę nastepnym razem, gdy
ponownie zgłębić tajemnice ecommers.

Ułóżmy marketing Twojego sklepu

Sprawdźmy, gdzie Twój sklep traci przychód i co da się z tym zrobić.

Umów rozmowę

← Wszystkie poradniki video

Jesteś 1 krok przed rozwinięciem swojego marketingu

Ogólny - każda strona

Jesteś 1 krok przed rozwinięciem swojego marketingu

Ogólny - każda strona
Gotowy na skalowanie Twojego sklepu?
Umów rozmowę