...
Wróć

Narzędzia analityki e-commerce: ranking 7 rozwiązań na 2026

Blended ROAS 14,5x w pierwszym kwartale 2026. Taki wynik ma JCB Tools w naszym case study, ale tej liczby nie pokaże Ci żaden panel reklamowy, bo powstaje dopiero ze złożenia danych z kilku źródeł. Pytanie brzmi, czym to złożyć, żeby nie płacić za dane, których i tak nie użyjesz.

Rynek narzędzi analitycznych wygląda jak katalog, w którym każde rozwiązanie jest kompleksowe, oparte na sztucznej inteligencji i niezbędne. Właściciel sklepu ma z tego jeden praktyczny problem: które z nich realnie zmieni decyzję o budżecie w przyszłym miesiącu. Poniżej siedem rozwiązań, które w polskim e-commerce mają sens w 2026 roku, ze stawkami sprawdzonymi u dostawców we wrześniu 2026.

Trzy warstwy analityki sklepu

Analityka sklepu to nie jeden program, tylko trzy warstwy, a każda odpowiada na inne pytanie.

  • Warstwa liczb. Ile sprzedałeś, za ile pozyskałeś klienta, z jakiego źródła przyszedł. Tu pracuje GA4 i panel sklepu.
  • Warstwa zachowań. Gdzie ludzie się gubią, w co klikają, na którym kroku porzucają koszyk. Tu pracują nagrania sesji i mapy kliknięć.
  • Warstwa popytu. Czego szukają, zanim w ogóle trafią na Twoją stronę. Tu pracuje Search Console.

Najczęstszy błąd, jaki widzimy przy audytach: sklep ma trzy narzędzia w pierwszej warstwie i zero w dwóch pozostałych. Efekt jest taki, że wiesz dokładnie, ile straciłeś, i nie masz pojęcia dlaczego.

GA4: obowiązkowy, ale niewystarczający

GA4 jest darmowy i to nie podlega dyskusji: bez niego nie zbudujesz sensownego pomiaru kampanii, bo to on karmi Google Ads danymi o konwersjach. Model zdarzeniowy daje przy tym elastyczność, jakiej stary Universal Analytics nie miał.

Problem zaczyna się przy raportowaniu. Liczby w GA4 rzadko zgadzają się co do złotówki z panelem sklepu, bo inaczej liczą zwroty, inaczej podatek i inaczej traktują zamówienia telefoniczne. Do tego dochodzi próbkowanie przy większym ruchu i model atrybucji, który potrafi przypisać sprzedaż inaczej niż panel reklamowy. Jeśli mylisz te dwie rzeczy, podejmiesz złą decyzję o budżecie. Warto wiedzieć, co dokładnie mierzysz, zanim zaczniesz porównywać ROAS między kanałami.

Dla kogo: każdy sklep, bez wyjątku. Koszt: darmowy, wersja korporacyjna 360 wyceniana indywidualnie przez Google.

Search Console: darmowe dane popytu

Najbardziej niedoceniane narzędzie w tym zestawieniu i jedyne, które pokazuje popyt, a nie skutek. Widzisz w nim realne zapytania, na które wyświetla się Twój sklep, pozycję, liczbę wyświetleń i klikalność.

W praktyce to najtańsze źródło tematów na treści i najszybszy sposób na wyłapanie stron, które są blisko pierwszej strony wyników i wymagają tylko lepszego tytułu. Jeśli masz frazy na pozycjach od jedenastej do dwudziestej piątej z setkami wyświetleń, to jest Twoja kolejka roboty na następny kwartał, gotowa i za darmo.

Dla kogo: każdy sklep, który robi cokolwiek pod wyszukiwarkę. Koszt: darmowy.

Microsoft Clarity: nagrania bez limitu

Clarity daje nagrania sesji, mapy kliknięć i mapy przewijania, a Microsoft deklaruje, że jest darmowe na zawsze i bez limitu ruchu. To rzadkość w tej kategorii, bo konkurencja rozlicza się właśnie od liczby sesji.

Dla sklepu oznacza to jedno: nie ma już wymówki, żeby nie wiedzieć, gdzie ludzie porzucają koszyk. Dwadzieścia obejrzanych nagrań z porzuceniem płatności powie Ci więcej niż tydzień patrzenia w wykresy. Zwykle wychodzi coś banalnego: pole formularza, które nie działa na telefonie, albo koszt dostawy pokazany dopiero w ostatnim kroku.

Dla kogo: każdy sklep, priorytetowo przy niskim współczynniku konwersji. Koszt: darmowy.

Looker Studio: raport zamiast eksportów

Looker Studio jest darmowy i łączy w jednym widoku GA4, Google Ads, Search Console, arkusze i bazy danych. Jeśli ktoś w Twojej firmie co miesiąc skleja raport z eksportów, to jest narzędzie, które ten rytuał kasuje.

Ograniczenie jest jedno i trzeba je znać: Looker Studio nie naprawia danych, tylko je pokazuje. Zbudowany na źle otagowanym GA4 wyprodukuje ładny raport z błędnymi liczbami, a ładny raport z błędnymi liczbami jest gorszy od braku raportu, bo się mu ufa. Wersja Pro z rozszerzonym wsparciem i zarządzaniem dostępami jest płatna, wycena po stronie Google.

Dla kogo: sklepy z więcej niż jednym kanałem płatnym. Koszt: darmowy, Pro płatne.

Matomo: dane na własnym serwerze

Matomo to najbardziej dojrzała alternatywa dla GA4, gdy zależy Ci na pełnej własności danych. Wersja Community w modelu na własnym serwerze jest darmowa i otwartoźródłowa, bez limitu użytkowników i odsłon. Płacisz wtedy hostingiem i czasem administratora, nie licencją.

Jeśli nie chcesz utrzymywać tego samodzielnie, Matomo Cloud startuje od 29 euro miesięcznie za 50 000 odsłon, a wyższe progi skalują się z ruchem. Dla sklepu z realnym ruchem to szybko przestaje być tanie, więc rachunek robi się prosty: albo masz powód, żeby trzymać dane u siebie, albo zostajesz przy GA4.

Dla kogo: sklepy z wymogiem własności danych lub restrykcyjną polityką prywatności. Koszt: na własnym serwerze darmowy, chmura od 29 euro miesięcznie.

Piwik PRO: analityka pod RODO

Polski dostawca, zbudowany wokół zgodności z RODO i przechowywania danych w Unii Europejskiej. To argument, który w niektórych branżach kończy dyskusję, na przykład przy sprzedaży produktów medycznych albo w sektorze publicznym.

Uwaga na zmianę, która zaskakuje wiele osób pamiętających starsze poradniki: nie ma już bezpłatnego planu wieczystego, jest trzydziestodniowy okres próbny bez karty. Plan Business startuje od 36 euro miesięcznie przy pułapie do 2 milionów akcji, a Enterprise od 366 euro miesięcznie przy rozliczeniu rocznym. To znaczy, że Piwik PRO trzeba dziś traktować jak decyzję zakupową, a nie jak darmowy zamiennik GA4.

Dla kogo: branże regulowane i firmy z twardym wymogiem przetwarzania danych w Unii. Koszt: od 36 euro miesięcznie.

Hotjar: ankiety i mapy kliknięć

Hotjar robi to samo co Clarity, plus ankiety na stronie, czyli jedyne narzędzie z tej listy, które pyta klienta wprost. Pytanie w stylu „co Cię dziś powstrzymało przed zakupem” zadane na stronie koszyka potrafi zwrócić więcej wniosków niż cała reszta zestawienia razem wzięta.

Narzędzie należy dziś do Contentsquare, a jego strona z cenami przekierowuje na ofertę nowego właściciela. Jest wejście bezpłatne, ale limity sesji zmieniały się w ostatnich latach kilka razy, więc sprawdź aktualne warunki u dostawcy, zanim oprzesz na tym proces.

Dla kogo: sklepy, które pracują nad konwersją i chcą pytać klientów wprost. Koszt: wejście bezpłatne, plany płatne u dostawcy.

Ranking 7 narzędzi: zestawienie

Narzędzie Warstwa Koszt wejścia Kiedy wybrać
GA4 liczby darmowy zawsze, to podstawa pomiaru kampanii
Search Console popyt darmowy zawsze, gdy liczy się ruch z wyszukiwarki
Microsoft Clarity zachowania darmowy, bez limitu ruchu gdy konwersja jest niska i nie wiesz dlaczego
Looker Studio raportowanie darmowy gdy masz więcej niż jeden kanał płatny
Matomo liczby własny serwer darmowy, chmura od 29 euro gdy dane muszą zostać u Ciebie
Piwik PRO liczby od 36 euro miesięcznie branże regulowane, twardy wymóg RODO
Hotjar zachowania wejście bezpłatne gdy chcesz pytać klientów wprost

Stawki pochodzą wprost od dostawców, sprawdzone we wrześniu 2026, i mają to do siebie, że się zmieniają. Przed decyzją zakupową potwierdź je u źródła.

Zestaw startowy za zero złotych

Jeśli prowadzisz sklep i nie masz dziś ułożonej analityki, nie zaczynaj od zakupów. Cztery darmowe narzędzia pokrywają wszystkie trzy warstwy: GA4 do liczb, Search Console do popytu, Clarity do zachowań, Looker Studio do złożenia tego w jeden widok.

Płatne narzędzie ma sens dopiero wtedy, gdy potrafisz nazwać pytanie, na które darmowe nie odpowiada. Najczęściej takim pytaniem jest własność danych albo zgodność z regulacjami, rzadziej sama funkcjonalność. Dopiero po tym etapie warto myśleć o warstwie automatyzacji, gdzie te dane zaczynają uruchamiać wiadomości do klientów. To już inna kategoria narzędzi i opisaliśmy ją osobno w rankingu marketing automation.

I rzecz, o której łatwo zapomnieć: analityka jest tyle warta, ile dane, które do niej wpadają. Źle otagowany koszyk albo niekompletny feed produktowy zepsuje każde narzędzie z tej listy, także to najdroższe.

3 rzeczy do zrobienia teraz:

  • Sprawdź rozjazd między GA4 a panelem sklepu za ostatni miesiąc. Jeśli różnica przekracza kilka procent, masz problem z pomiarem, a nie z kampaniami.
  • Zainstaluj Clarity i obejrzyj dwadzieścia nagrań z porzuconym koszykiem. Zajmie to jedno popołudnie i zwykle wychodzi z tego lista poprawek na miesiąc.
  • Wejdź w Search Console i wypisz frazy z pozycji od jedenastej do dwudziestej piątej. To gotowa kolejka tematów, za którą już nie musisz płacić.

Jeśli po tych trzech krokach okaże się, że dane się nie zgadzają, a Ty nie wiesz, który kanał realnie zarabia, umów rozmowę strategiczną. Trzydzieści minut, przechodzimy przez Twój pomiar i wychodzisz z jedną konkretną liczbą: ile naprawdę kosztuje Cię dziś pozyskanie klienta.

Najczęstsze pytania o analitykę

Jakie narzędzia analityczne do sklepu internetowego są darmowe?

W pełni darmowe i wystarczające na start są cztery: GA4, Google Search Console, Microsoft Clarity oraz Looker Studio. Pokrywają liczby, popyt, zachowania użytkowników i raportowanie. Matomo jest darmowe w wersji instalowanej na własnym serwerze, ale płacisz wtedy hostingiem i pracą administratora.

Czy GA4 wystarczy do analityki e-commerce?

Do pomiaru kampanii tak, bo to GA4 przekazuje konwersje do Google Ads. Nie wystarczy natomiast do zrozumienia, dlaczego ludzie nie kupują: nie pokaże Ci nagrania sesji ani mapy kliknięć. Dlatego minimalny sensowny zestaw to GA4 plus narzędzie do zachowań plus Search Console.

Czym różni się Matomo od Piwik PRO?

Matomo ma darmową, otwartoźródłową wersję instalowaną na własnym serwerze i płatną chmurę od 29 euro miesięcznie za 50 000 odsłon. Piwik PRO nie ma dziś bezpłatnego planu, oferuje trzydziestodniowy okres próbny, a plan Business zaczyna się od 36 euro miesięcznie. Piwik PRO jest mocniej zbudowany wokół zgodności z RODO i przetwarzania danych w Unii Europejskiej.

Ile kosztuje analityka e-commerce w małym sklepie?

Może kosztować zero złotych, bo cały zestaw startowy z tego rankingu jest darmowy. Realnym kosztem jest wdrożenie i utrzymanie pomiaru, czyli poprawne otagowanie koszyka, płatności i zdarzeń zakupowych. To praca jednorazowa, którą trzeba odświeżać po każdej większej zmianie na stronie, i to na nią warto wydać pieniądze zamiast na kolejną licencję.


Mateusz Koperski
Mateusz Koperski
https://mkgrow.pl
Ecommerce manager i ekspert performance marketingu dla sklepów internetowych pracujący dla ponad 50 polskich firm z segmentu MŚP. Skaluję przychody oraz optymalizuję koszty pracując głęboko w strukturze Twojej firmy. Analizuję, zalecam i wskazuję plan działania.

Jesteś 1 krok przed rozwinięciem swojego marketingu

Ogólny - każda strona

Jesteś 1 krok przed rozwinięciem swojego marketingu

Ogólny - każda strona
Gotowy na skalowanie Twojego sklepu?
Umów rozmowę