Jedna agencja mówi: dołóżcie do Meta. Druga: przenieście budżet do Google Shopping. Obie patrzą na ten sam sklep z biżuterią autorską, w którym zwrot z reklam stoi w miejscu od miesięcy, i obie mają rację w połowie. Pytanie „Meta Ads czy Google Shopping” w tej branży nie ma odpowiedzi w postaci kanału, tylko w postaci kolejności: co naprawić, zanim dołożysz do któregokolwiek złotówkę.
Ten tekst porównuje oba kanały pod jeden typ sklepu: biżuteria autorska, własne wzory, koszyk rzędu kilkuset złotych, klientka, która kupuje dla siebie albo w prezencie. Na końcu opisuję, co zmieniło się w projekcie LUO Jewellery, bo to przypadek, w którym oba kanały działały przed zmianą i po niej, a różnica nie leżała w kanale.
Dlaczego biżuteria autorska to inny przypadek
- Klientka nie zna nazwy tego, czego szuka. Biżuteria autorska nie ma nazw modeli, które ktoś wpisze w wyszukiwarkę. Szuka się „kolczyki srebrne” albo „naszyjnik na prezent”, a na te frazy licytują marketplace’y i największe sieci.
- Prezent to połowa sprzedaży i inny komunikat. Kupujący w prezencie potrzebuje pewności (rozmiar, pakowanie, termin), a nie inspiracji. To zmienia kreację i stronę docelową, nie tylko kanał.
- Koszyk jest niski, więc każdy błąd w pomiarze jest drogi. Przy kilkuset złotych za zamówienie źle skonfigurowane śledzenie konwersji potrafi pokazać zwrot dwa razy niższy albo dwa razy wyższy niż prawdziwy, a algorytm optymalizuje pod to, co widzi.
- Klientka wraca, jeśli ktoś ją do tego zaprosi. Druga sprzedaż do tej samej osoby jest w biżuterii najtańsza, ale żaden z dwóch kanałów reklamowych nie robi tego sam.
Google Shopping: silny tam, gdzie klientka wie, czego chce
Kampanie produktowe pokazują zdjęcie, cenę i nazwę obok konkurencji, w momencie, gdy ktoś już szuka. Dla biżuterii autorskiej to znaczy trzy rzeczy. Po pierwsze, działają na zapytania o typ produktu z cechą (materiał, kamień, styl, okazja), a nie na zapytania ogólne, na których wygrywa cena. Po drugie, są najlepszym kanałem powrotu: osoba, która widziała pierścionek w Meta, po kilku dniach wpisuje w wyszukiwarkę to, co zapamiętała, i tam ma go zobaczyć jeszcze raz. Po trzecie, chronią markę: jeśli sklep ma już rozpoznawalną nazwę, kampania na tę nazwę jest najtańszą sprzedażą, jaką ma.
Warunek jest jeden i nieprzyjemny: plik produktowy. Tytuły z materiałem, kamieniem i okazją, zdjęcia na jasnym tle, aktualna dostępność i cena. Z naszej praktyki w biżuterii autorskiej to właśnie plik, a nie stawki, najczęściej decyduje o tym, czy kampanie produktowe pokazują się na właściwe zapytania.
Google Shopping nie sprawdza się jako jedyny kanał dla marki, której nikt jeszcze nie szuka, i przy asortymencie, który nie da się opisać cechami, których klientka używa w wyszukiwarce.
Meta Ads: silna tam, gdzie klientka jeszcze nie wie, że chce
Meta Ads w biżuterii autorskiej robi to, czego Shopping nie umie: pokazuje wzór, historię i kontekst osobie, która niczego nie szukała. Trzy zastosowania mają sens. Reklamy do nowych odbiorców z kreacjami pod kąt zakupu: prezent na okazję, wyraz charakteru, pamiątka. Reklamy katalogowe do osób, które oglądały produkty w sklepie, z tym samym produktem i informacją o dostawie. Osobne zestawy reklam dla klientek, które już kupiły, z nowymi wzorami zamiast rabatu.
Warunek: podział na nowych i wracających od pierwszego dnia. Jeśli wszystko idzie w jedno miejsce, algorytm nie wie, czego szukać, i wydaje budżet na osoby, które i tak by wróciły. Drugi warunek: kreacje robione pod kąt zakupu, nie pod produkt. To samo zdjęcie naszyjnika z podpisem „na Dzień Matki” i z podpisem „dla siebie” to dwie różne reklamy do dwóch różnych osób.
Meta Ads nie sprawdza się bez kanału powrotu w wyszukiwarce, bo klientka, którą zainspirowała reklama, po kilku dniach wpisze w Google to, co zapamiętała, i kupi tam, gdzie ją złapie ktoś inny.
Porównanie pod biżuterię autorską
| Kryterium | Google Shopping | Meta Ads |
|---|---|---|
| Moment kontaktu | klientka już szuka | klientka jeszcze nie szuka |
| Co decyduje o wyniku | plik produktowy i cechy w tytułach | kreacja pod kąt zakupu i podział odbiorców |
| Prezent | zapytania z okazją w treści | osobne kreacje i strona docelowa dla kupujących w prezencie |
| Powrót po pierwszej wizycie | tak, na zapamiętane zapytanie | tak, reklamy katalogowe z oglądanym produktem |
| Klientka, która już kupiła | tylko przez markę | osobny zestaw z nowymi wzorami, bez rabatu |
| Najczęstszy powód porażki | ogólne zapytania, na których wygrywa cena | wszystko w jednej kampanii, brak podziału nowi i wracający |
| Warunek wspólny | poprawne śledzenie konwersji i oznaczenia ruchu, inaczej oba kanały optymalizują pod liczby, których nie ma | |
Co się zmieniło w LUO Jewellery
LUO Jewellery to sklep z biżuterią autorską, który przyszedł do nas ze zwrotem z reklam stojącym od czterech miesięcy na 1,2x, koszykiem 230 zł i drugą zmienianą właśnie agencją. Decyzje o tym, co skalować, a co wyłączyć, zapadały na wyczucie, bo dane, na które patrzono, nie były prawdziwe: śledzenie konwersji było skonfigurowane błędnie od początku, reklamy szły tam, gdzie chciał algorytm, a każda klientka kupowała raz i znikała.
Nie zaczęliśmy od kampanii, tylko od danych. Kolejność w projekcie LUO Jewellery była taka: naprawa fundamentu (śledzenie konwersji, oznaczenia ruchu, weryfikacja, że to, co widzimy, odpowiada rzeczywistości), restrukturyzacja kampanii na reklamy do nowych klientek i przypomnienia dla tych, które już odwiedziły sklep, wyłączenie kanałów z zerowym zwrotem, nowe kreacje z kątami działającymi dla biżuterii autorskiej (prezent na okazję, wyraz charakteru, pamiątka) i system mailingowy z osobną ścieżką dla kupujących w prezencie.
Wyniki opisane w case LUO Jewellery: w czwartym tygodniu zwrot z reklam przekroczył 2,5x, po raz pierwszy od roku kampania skończyła tydzień wyraźnie na plusie, bez zmiany budżetu; docelowo zwrot z reklam z 1,2x na 4,0x w 45 dni, a wartość jednego zamówienia wyższa o 65 procent względem punktu startowego 230 zł. Lekcja dla pytania z tytułu: żaden z dwóch kanałów nie był problemem i żaden nie był rozwiązaniem. Rozwiązaniem była kolejność: dane, podział odbiorców, kreacja pod kąt zakupu, a dopiero na końcu budżet.
Kolejność uruchamiania
- Pomiar. Zakup jako konwersja w obu systemach, oznaczenia ruchu, test zgodności liczb ze sklepem. Jeśli to nie działa, nie ma sensu porównywać kanałów.
- Plik produktowy. Tytuły z materiałem, kamieniem i okazją, jasne tło, dostępność. To warunek Shopping i katalogu w Meta jednocześnie.
- Google na markę i zapytania z cechą. Najtańsza sprzedaż i kanał powrotu dla wszystkiego, co uruchomisz w Meta.
- Meta w dwóch kampaniach: nowe klientki z kreacjami pod kąt zakupu, wracające z reklamą katalogową. Osobne budżety, osobna ocena.
- Osobna ścieżka prezentowa w kreacji, na stronie docelowej i w mailu po zakupie. Jak ją zbudować, opisaliśmy w rankingu narzędzi marketing automation dla sklepu z biżuterią.
3 błędy przy wyborze kanału w biżuterii
- Porównywanie kanałów na błędnych danych. Jeśli śledzenie konwersji jest źle ustawione, „lepszy” kanał to ten, który lepiej wygląda w zepsutym raporcie. Najpierw naprawa pomiaru, potem porównanie.
- Ogólne zapytania w Shopping. Na „kolczyki srebrne” wygrywa cena i skala. Biżuteria autorska wygrywa na zapytaniach z cechą i okazją oraz na własnej marce.
- Jedna kampania w Meta dla wszystkich. Nowe klientki, oglądające i kupujące to trzy różne osoby z trzema różnymi komunikatami. Jedna kampania optymalizuje pod najłatwiejszą z nich i przepłaca za resztę.
3 rzeczy do zrobienia teraz
- Porównaj liczbę zamówień z ostatnich 30 dni w sklepie z liczbą konwersji w Google Ads i w Meta. Rozjazd większy niż kilka procent oznacza, że najpierw naprawiasz pomiar.
- Rozdziel kampanie w Meta na nowe i wracające klientki i daj każdej osobny budżet. To jedna godzina pracy, która zmienia to, co algorytm optymalizuje.
- Przygotuj jedną kreację prezentową i jedną „dla siebie” na ten sam produkt i puść je do osobnych grup. Jeśli wolisz przejść przez to z kimś, kto robił to w biżuterii, umów rozmowę strategiczną. Szerszy obraz jest na stronie marketingu dla sklepów z biżuterią.
FAQ
Meta Ads czy Google Shopping dla sklepu z biżuterią?
Oba, w innej roli. Google Shopping łapie klientkę, która szuka produktu z cechą albo Twojej marki, i jest kanałem powrotu po reklamie w Meta. Meta Ads pokazuje wzór osobie, która niczego nie szukała, i wraca z reklamą katalogową do oglądających. Zanim porównasz wyniki, napraw śledzenie konwersji, bo w projekcie LUO Jewellery to dane, a nie kanał, były przyczyną zwrotu stojącego na 1,2x.
Dlaczego kampanie produktowe na biżuterię nie sprzedają?
Najczęściej dlatego, że pokazują się na ogólne zapytania, na których wygrywa cena, albo dlatego, że plik produktowy nie ma w tytułach materiału, kamienia i okazji. Biżuteria autorska wygrywa w Shopping na zapytaniach z cechą i na własnej marce, nie na „kolczyki srebrne”.
Jak ustawić Meta Ads dla biżuterii autorskiej?
W dwóch kampaniach z osobnymi budżetami: do nowych klientek z kreacjami pod kąt zakupu (prezent na okazję, wyraz charakteru, pamiątka) i do wracających z reklamą katalogową oglądanych produktów. Do klientek, które już kupiły, osobny zestaw z nowymi wzorami, bez rabatu. W LUO Jewellery ten podział, razem z naprawą danych, dał w czwartym tygodniu pierwszy od roku tydzień wyraźnie na plusie.
Ile trwa poprawa zwrotu z reklam w sklepie z biżuterią?
W LUO Jewellery zwrot z reklam wzrósł z 1,2x do 4,0x w 45 dni, ale przy naprawie danych i restrukturyzacji kampanii, nie przy samej zmianie kanału. Bez naprawy pomiaru czas nie ma znaczenia, bo optymalizacja idzie pod liczby, których nie ma.
Z tej samej serii: porównaniu Shoper i Shopify dla sklepu jubilerskiego.