PrestaShop wystawia przez własne API ponad sto typów zasobów, w tym koszyki, klientów i zamówienia. Skoro te dane leżą gotowe, dlaczego Twój sklep nie wysyła z nich ani jednej wiadomości? Bo między danymi a wysyłką stoi wdrożenie, a ono zwykle zatrzymuje się na zdaniu „musimy najpierw znaleźć programistę”.
Nie musisz. Poniżej sześć automatyzacji, które da się uruchomić na PrestaShop bez pisania kodu, plus rozstrzygnięcie, kiedy gotowy moduł wystarczy, a kiedy jednak potrzebujesz integracji przez API sklepu.
PrestaShop zbiera dane, nie wysyła
PrestaShop jest silnikiem sprzedaży, nie systemem komunikacji. Rdzeń platformy odpowiada za katalog, koszyk, płatność i wiadomości transakcyjne. Wszystko, co dzieje się wokół zamówienia, czyli przypomnienie, sekwencja powitalna, prośba o opinię, jest poza jego zakresem.
Skutek widać w bazie każdego sklepu na tej platformie. Koszyk bez zamówienia siedzi w danych i jest dostępny przez API, tylko nikt do niego nie pisze. Klient, który kupił raz w marcu, nigdy nie dostał drugiego powodu do powrotu. Zapis na newsletter trafił na listę i tam został, bo lista to nie sekwencja.
To nie jest wada PrestaShop. To luka wdrożeniowa, którą właściciel sklepu zwykle odkłada, bo brzmi jak projekt informatyczny. W praktyce większość poniższych scenariuszy konfiguruje się w panelu narzędzia, nie w kodzie sklepu. Szerszy obraz tego, co na tej platformie układa się najpierw, opisaliśmy w przewodniku po marketingu sklepu na PrestaShop, a całość usługi opisuje strona marketingu dla sklepów PrestaShop.
6 automatyzacji bez developera
Kolejność nie jest przypadkowa. Zaczynasz od scenariuszy, które działają na ruchu, który już masz, a nie na ruchu, który dopiero kupisz.
1. Odzyskiwanie porzuconego koszyka
Najkrótsza droga od danych, które sklep i tak zbiera, do przychodu. Wyzwalaczem jest koszyk bez odpowiadającego mu zamówienia, a odbiorcą osoba, która zdążyła zostawić adres e-mail.
Dwa ustawienia decydują o tym, czy scenariusz pomoże, czy zdenerwuje. Pierwsze to liczba wiadomości: dwie wystarczą, trzecia zwykle tylko psuje dostarczalność. Drugie to wykluczenie osób, które w międzyczasie kupiły, bo bez niego wysyłasz przypomnienie o koszyku do kogoś, kto ma już potwierdzenie zamówienia w skrzynce.
2. Powitanie po zapisie na listę
Moment zapisu to jedyna chwila, gdy odbiorca faktycznie czeka na wiadomość od Twojego sklepu. Sekwencja powitalna wykorzystuje tę uwagę, zanim wygaśnie.
Zawartość ma znaczenie mniejsze, niż się wydaje: liczy się to, że wiadomość wychodzi natychmiast, a nie przy najbliższej wysyłce masowej. Jeśli obiecałeś rabat za zapis, kod ma być w pierwszej wiadomości. Rozbijanie go na trzy kroki to najprostszy sposób, żeby część zapisanych stracić.
3. Sekwencja po pierwszym zamówieniu
Pierwsze zamówienie jest najdroższe, bo płacisz za nie kosztem pozyskania. Drugie jest tanie, o ile ktoś o nie poprosi. Ten scenariusz to prośba wysłana w rozsądnym odstępie od dostawy, dopasowana do tego, co klient kupił.
Odstęp ustaw na podstawie własnego cyklu zakupowego, nie okrągłej liczby z poradnika. Sklep z kawą i sklep z meblami mają zupełnie inny rytm powrotu, a ta sama automatyzacja z tym samym opóźnieniem będzie w jednym z nich trafiona, a w drugim absurdalna.
4. Powrót produktu na stan
Scenariusz najrzadziej wdrażany i jeden z najlepiej konwertujących, bo działa na osobie, która sama zgłosiła zamiar zakupu. Na karcie niedostępnego produktu dajesz zapis na powiadomienie, a narzędzie wysyła wiadomość, gdy stan magazynowy wróci powyżej zera.
Warunek techniczny jest jeden: narzędzie musi widzieć aktualne stany magazynowe, a nie ich kopię sprzed doby. To pierwszy moment, w którym jakość integracji z PrestaShop przestaje być teoretyczna.
5. Odzyskiwanie uśpionych klientów
Baza kontaktów starzeje się cicho. Osoba, która nie otworzyła niczego od pół roku, obniża Ci dostarczalność do wszystkich pozostałych, bo dostawcy skrzynek czytają brak reakcji jako sygnał, że wysyłka jest niechciana.
Automatyzacja robi dwie rzeczy naraz: daje uśpionym ostatni konkretny powód do powrotu, a tych, którzy nie zareagują, przenosi poza regularną wysyłkę. Druga część jest ważniejsza od pierwszej i to ją najczęściej się pomija.
6. Prośba o opinię po dostawie
Opinie klientów o produktach i o sklepie pracują w dwóch miejscach naraz: podnoszą konwersję na karcie produktu i zasilają wizytówkę firmy. Wyzwalaczem jest zmiana statusu zamówienia na dostarczone, a nie na wysłane, bo prośba o opinię wysłana do kogoś, kto jeszcze nie ma paczki, wygląda źle.
Ten scenariusz jest też najtańszym sposobem na wyłapanie problemów z obsługą, zanim wylądują publicznie.
Moduł czy integracja przez API
Tu jest realna decyzja wdrożeniowa i od niej zależy, czy obejdziesz się bez programisty.
Gotowy moduł dostawcy. Instalujesz go w panelu PrestaShop, logujesz do narzędzia i scenariusze konfigurujesz już po stronie dostawcy. Edrone, które opisywaliśmy szerzej w zestawieniu narzędzi do automatyzacji, wymienia PrestaShop wśród ponad 25 platform z gotową integracją. To droga dla większości sklepów i nie wymaga dotykania kodu.
Integracja przez API sklepu. PrestaShop ma w rdzeniu Webservice API, czyli interfejs REST wystawiający ponad sto typów zasobów, w tym koszyki, klientów i zamówienia. Jeśli Twoje narzędzie nie ma modułu, ale ma import przez API albo webhooki, wdrożenie nadal jest możliwe. Tyle że to już konfiguracja techniczna, a nie kilka kliknięć.
Kolejność decyzji jest odwrotna, niż robi ją większość sklepów. Najpierw sprawdź, czy narzędzie ma moduł do Twojej wersji PrestaShop, a dopiero potem porównuj funkcje. Narzędzie z lepszą listą możliwości i bez integracji przegra z gorszym, które faktycznie zadziała w przyszłym tygodniu.
Wersja PrestaShop ma znaczenie
Linia 9.x jest już wydana, w chwili pisania w wersji 9.1.5, a 9.2 jest w wersji beta. Linia 8.x nadal dostaje wydania, ostatnie to 8.2.8. To znaczy, że na rynku pracują równolegle sklepy na 1.7, na 8 i na 9, a moduły niekoniecznie obsługują wszystkie trzy.
Sprawdź zgodność modułu z Twoją wersją, zanim za niego zapłacisz. Moduł opisany jako działający na 1.7 nie musi wstać na dziewiątce, a wymuszona instalacja na produkcji potrafi położyć koszyk. Jeśli planujesz aktualizację silnika, zrób ją przed wdrożeniem automatyzacji, nie po.
Zgoda, RODO i częstotliwość
Zapis na newsletter nie jest zgodą na wszystko. Wiadomość transakcyjna, czyli potwierdzenie zamówienia albo informacja o wysyłce, ma inny status niż wiadomość marketingowa, i to rozróżnienie musi być odwzorowane w narzędziu, a nie tylko w regulaminie.
Praktycznie: trzymaj osobne zgody, zapisuj ich źródło i datę, a rezygnację obsługuj natychmiast we wszystkich scenariuszach, nie tylko w wysyłce masowej. Sklep, który po wypisie dalej śle przypomnienia o koszyku, ma problem większy niż marketingowy.
Druga rzecz, zaraz po zgodach, to sumaryczna częstotliwość. Sześć scenariuszy uruchomionych naraz potrafi wysłać do jednej osoby kilka wiadomości w tygodniu, bo każdy z nich patrzy tylko na swój warunek. Ustaw globalny limit wysyłek na odbiorcę, zanim włączysz drugi scenariusz.
Co mierzyć po starcie
Nie mieszaj wyników automatyzacji z wynikami kampanii płatnych. To dwa różne pytania i uśrednienie ich w jednym wskaźniku ukrywa oba.
Mierz przychód osobno dla każdego scenariusza, a nie łącznie dla narzędzia. Dopiero wtedy zobaczysz, że zwykle jeden albo dwa scenariusze robią większość wyniku, a reszta utrzymuje się w bazie z rozpędu. To także jedyny sposób, żeby uczciwie policzyć, czy abonament za narzędzie się zwraca.
Uważaj na podwójne liczenie. Ta sama sprzedaż potrafi zostać przypisana i narzędziu do automatyzacji, i kampanii, która sprowadziła klienta pierwszy raz. Jeśli oceniasz efekt po sumie raportów z obu systemów, wyjdzie Ci przychód, którego nie ma na koncie bankowym.
3 rzeczy do zrobienia teraz:
- Sprawdź w panelu PrestaShop wersję silnika i wypisz ją, zanim zaczniesz oglądać narzędzia. Ta jedna liczba wycina połowę opcji z listy.
- Uruchom jako pierwszy scenariusz odzyskiwanie porzuconego koszyka, w dwóch wiadomościach, z wykluczeniem osób, które kupiły. Nic innego nie zwraca się tak szybko na ruchu, który już masz.
- Ustaw globalny limit wiadomości na odbiorcę, zanim włączysz drugi scenariusz. Później nikt tego nie cofnie bez strat w dostarczalności.
Jeśli chcesz sprawdzić, który z tych sześciu scenariuszy da w Twoim sklepie najwięcej i czy w ogóle zaczynać od automatyzacji, umów darmową rozmowę strategiczną. 30 minut, konkretna liczba na wyjściu i decyzja, a nie prezentacja.
Najczęstsze pytania o automatyzację
Czy PrestaShop ma marketing automation w standardzie?
Nie. Rdzeń PrestaShop obsługuje sprzedaż i wiadomości transakcyjne, a scenariusze marketingowe dokłada moduł albo zewnętrzne narzędzie podłączone przez moduł lub API sklepu.
Które narzędzie marketing automation integruje się z PrestaShop?
Część dostawców ma gotowy moduł do PrestaShop, na przykład edrone wymienia tę platformę na swojej liście integracji. Przed wyborem sprawdź nie samą obecność integracji, ale zgodność z Twoją wersją silnika, bo to ona najczęściej blokuje wdrożenie.
Czy automatyzacja na PrestaShop wymaga programisty?
Przy gotowym module zwykle nie: instalacja idzie z panelu, a scenariusze konfigurujesz po stronie narzędzia. Programista bywa potrzebny dopiero przy integracji przez Webservice API, przy nietypowych zdarzeniach albo gdy sklep ma mocno przerobiony szablon.
Ile trwa wdrożenie marketing automation w sklepie PrestaShop?
Sama instalacja modułu i pierwszy scenariusz to zwykle kwestia jednego dnia roboczego. Dłużej trwa to, co decyduje o wyniku: uporządkowanie zgód, treść wiadomości i pomiar. Nie planuj wdrożenia w tygodniu, w którym startujesz kampanie sprzedażowe.